(…)

Jednak pisanie kompletnie mnie rozstraja uświadamiająć rzeczy o jakich nie chce wiedzieć.
Moja egzystencja nie potrzebuje świadomości, nie chcę myśleć, nie chcę wiedzieć co czuje, nie są to rzeczy jakie miałyby jakiekolwiek znaczenie.
Kubek kawy w mojej dłoni jest kompletnie zimny. To dobrze, nie czuć zapachu orzechów. Zadowala mnie trwanie, suche gadki o polityce i wieczory wypełnione milczeniem, kiedy w niebieskim świetle telewizora mogę patrzeć na jej wystające spod grubego szlafroka nogi.

Wszystko już przeżyłem , czas stanąć i rozpłynąć się w brudnych ulicach tego miasta, rozbity na atomy mogę mieć szansę.

To jasne, nie jestem stąd, nie jestem z tego zatrutego milczeniem i szybkim seksem mrowiska. Nie przystaje tu, woła mnie to Miejsce gdzie łąka łączy się z lasem, gdzie w zimnych promieniach styczniowego słońca zapatrzony w szarość nieba mógłbym oparty o gruby pień sosny, myśleć o niczym….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: