Miłość wirtualna

Ty z pizdą wypełnioną Twoimi palcami i ja z chujem w pochwie mojej dłoni uniesieni własnymi oddechami spleceni w jedno ciało jedynie słowami padamy spoceni na łóżka rozdzielone dystansem który na te właśnie chwilę przestał istnieć… prosto w Twoje ucho szepczę…

- Kocham Cię

Po raz tysięczny…

Odpowiedzi: 7 do “Miłość wirtualna”

  1. sprawa7 Powiedział/a:

    Nie napiszę, że mistrzostwo świata, ale prawie.;)

  2. Czy prawda zawsze musi być taka kontrowersyjna? (;

  3. zgadzałoby się, tylko bez tego szeptu. Nigdy nie słyszałam.

  4. Karla Powiedział/a:

    Nie będzie merytorycznie w sprawie notki, będzie roszczeniowo w kwestii kolejnych notek.
    Trafiłam tu jakiś czas temu, po notce z tamtego dnia, przeczytałam archiwum.Od tamtej pory zaglądam regularnie, z nadzieją…
    Pozdrawiam.
    P.S.
    Dobry wieczór:)

  5. Raczej porzuć nadzieje… bez pamięci smaku pocałunku, nie jestem w stanie napisać tu jednego zdania…

  6. sratatata Powiedział/a:

    ej, ej – to jush koniec?! ;/

  7. Spłyń głąbie.

Dodaj komentarz