Miłość wirtualna
Ty z pizdą wypełnioną Twoimi palcami i ja z chujem w pochwie mojej dłoni uniesieni własnymi oddechami spleceni w jedno ciało jedynie słowami padamy spoceni na łóżka rozdzielone dystansem który na te właśnie chwilę przestał istnieć… prosto w Twoje ucho szepczę…
- Kocham Cię
Po raz tysięczny…
grudzień 17, 2008 @ 11:15 pm
Nie napiszę, że mistrzostwo świata, ale prawie.;)
grudzień 19, 2008 @ 9:12 am
Czy prawda zawsze musi być taka kontrowersyjna? (;
grudzień 21, 2008 @ 2:23 am
zgadzałoby się, tylko bez tego szeptu. Nigdy nie słyszałam.
styczeń 20, 2009 @ 9:43 pm
Nie będzie merytorycznie w sprawie notki, będzie roszczeniowo w kwestii kolejnych notek.
Trafiłam tu jakiś czas temu, po notce z tamtego dnia, przeczytałam archiwum.Od tamtej pory zaglądam regularnie, z nadzieją…
Pozdrawiam.
P.S.
Dobry wieczór:)
styczeń 21, 2009 @ 4:38 pm
Raczej porzuć nadzieje… bez pamięci smaku pocałunku, nie jestem w stanie napisać tu jednego zdania…
sierpień 18, 2009 @ 1:09 pm
ej, ej – to jush koniec?! ;/
sierpień 18, 2009 @ 3:45 pm
Spłyń głąbie.