Pustka (1)
Zjadam się się, obgryzając paznokcie
lub w chwilach słabości
zlizując spermę z nasady kciuka.
To teraz ja jestem tym słabym,
nie potrafiącym przestać tęsknić,
za tym uśmiechem,
z jakim ku mojej uciesze,
władałaś sobie palce,
w obie dziurki naraz.
czerwiec 18, 2008 @ 3:07 pm
Zawsze, gdy jest jakaś jedynka, zastanawiam się,czy dwójka już powstała, czy dopiero się rodzi – mogąc nigdy nie ujrzeć świata ;)
czerwiec 18, 2008 @ 4:06 pm
Już powstała i to prawdę powiedziawszy dawno temu… tak się zbieram żeby wyjaśnić skąd właściwie te wiersz prozą się wzięły… i pewnie kiedyś to zrobię…
czerwiec 18, 2008 @ 4:10 pm
a nawet jak jeszcze nie ma to mam nadzieje ze sie szybko pojawi!
fajne wiersze
pozdro
bitch
czerwiec 18, 2008 @ 4:23 pm
Biorąc pod uwagę częstotliwość z jaką ukazują się tu wpisy to z miesiąc wypadało by odczekać z następnym postem… :)
czerwiec 18, 2008 @ 5:36 pm
No właśnie.. niedosyt powodujesz – i nawet nie o treści chodzi, a o obecność ;)
czerwiec 18, 2008 @ 6:58 pm
Ty to Flanelka wiesz jak faceta po włos wziąć…
:)
czerwiec 18, 2008 @ 8:26 pm
eee tam.. ja tylko słabość mam do Ciebie :)
czerwiec 19, 2008 @ 12:24 am
to takie miłe. Umieranie z nadmiaru jebania, którego nigdy nie jest za dużo. To jak szczur, pokazać mu, jak dawać sobie przyjemność, a będzie naciskał guziczek, aż zdechnie.
czerwiec 19, 2008 @ 11:54 am
Flanelko, Ty coś podejrzanie miła jesteś…
:)
czerwiec 19, 2008 @ 11:59 am
Pskm, ten Twój wpis przedostatni u Ciebie na blogu… dokładnie tak jak ja się czasami czuje…
czerwiec 19, 2008 @ 11:20 pm
Tylko przygaszona, Slime..
..wyszeptała ‘dobranoc’ :)
:*
czerwiec 20, 2008 @ 11:32 pm
A pan, panie Slime to tak na serio ? Czy bardziej pan wpada w “chcę” niz “mam”?;)
czerwiec 22, 2008 @ 12:07 am
Slim.. rozczulasz mnie normalnie.. :)
czerwiec 25, 2008 @ 5:29 pm
Pan pozwoli, że uściskam taaaaaaaak mocno.. kocyk :):*
czerwiec 26, 2008 @ 9:02 am
wyglądasz Slime na tęskniącego oj wyglądasz ;)
czerwiec 26, 2008 @ 1:00 pm
Oryginalna ksywka, Pstro, szczególnie intryguje mnie ta cyferka po, czy to może obwód w biuście…
:)
Flanelko, taki dziś upał, ze ja nawet bez kocyka… :)
czerwiec 26, 2008 @ 1:03 pm
Slime przesz nie napiszę że w pasie :P … zresztą jak się przyznam przestanie intrygować /faja/ ;)
czerwiec 26, 2008 @ 1:23 pm
Kochana, ty mi nie próbuj wmówić, że metr dwadzieścia trzy w cyckach, nie jest intrygujące…
:)
czerwiec 26, 2008 @ 2:43 pm
dla mnie nie jest Slime :P
czerwiec 26, 2008 @ 9:02 pm
hmm, Slime. Jakoś tak ostatnio mam.
czerwiec 27, 2008 @ 12:48 pm
Wiesz Pskm, tak się zastanawiam, po ką cholerę, tak się trzymać tego życia, jaki to wszystko ma sens… (podobno nie powinienem używać wielokropków, są banalne… a ja nie potrafię się bez nich obejść, więc wychodzi że jestem banalny) … ale o czym to ja chciałem… chyba o tym, że nie chce żyć…
czerwiec 29, 2008 @ 10:33 pm
a ja w sumie chcę. Tylko nie tak. Nie lubię, gdy się mnie pogania. To nie seks w windzie.