(…)
W pizdę, w dupę, lub usta
Onieśmielony mnogością wyboru
Spuszczam się na własne kolana…
*Utwór dedykowany pięknej pani z DVD
W pizdę, w dupę, lub usta
Onieśmielony mnogością wyboru
Spuszczam się na własne kolana…
*Utwór dedykowany pięknej pani z DVD
kwiecień 7, 2008 @ 9:16 pm
dogłębnie porusza ;)
kwiecień 7, 2008 @ 9:18 pm
Nie, no obrzydlistwo jakieś. Perwersów, którzy marnotrawią materiał genetyczny na kolanach, zabieram do siebie. /faja/
kwiecień 8, 2008 @ 7:18 am
No tak, RedTube zahackowany to tutaj Was przygnało.
kwiecień 8, 2008 @ 9:48 am
dobry wybór, Slim :D
kwiecień 8, 2008 @ 10:55 am
i Zośka przylazła za nami /faja/ mamy ten ogon :P
kwiecień 8, 2008 @ 2:22 pm
Wy dzieci, widzę wszędzie razem…
kwiecień 8, 2008 @ 3:53 pm
dzieci <— i odrazu się człek młodziej poczuł..;) ale co do jednego masz rację Sofijka zawsze za nami :D
kwiecień 9, 2008 @ 1:04 pm
pstrokata ty czasami nie wiesz kiedy przestac /faja/
kwiecień 9, 2008 @ 1:08 pm
Slime ma link w swojej wizytówce, dziecinko:)
kwiecień 9, 2008 @ 3:05 pm
Ehh Zośka, przyznaj, że lecisz na moją grzywkę…
:)
kwiecień 10, 2008 @ 12:21 pm
Udławiłam się herbatą.Żeby aż tak nie dbać o własne ubranie!
kwiecień 10, 2008 @ 12:28 pm
Masz na myśli moje spodnie czy Twoją bluzkę?… bo jeśli chodzi o moje spodnie, to nie miałem ich wtedy na sobie…
kwiecień 10, 2008 @ 2:35 pm
Nieładnie przyjmować gości z gołym tyłkiem. Albo ubierzesz spodnie, albo tu więcej nie przyjdę.
kwiecień 10, 2008 @ 3:10 pm
Rozumiem jak musi Cię kręcić widok mojej bladej dupy… istna katorga… ale jak przestane przyjmować gości na golasa, to pies z kulawą nogą tu nie zajrzy…