Co jeszcze złego może mnie spotkać?
Czarne kreski brudu, gustowna ramka dla paznokci. Ciało zbrukane, poranione i dawno nie goszczący smak metalu w ustach. Jestem z powrotem w punkcje wyjścia. Przymykam oczy chroniąc je przed blaskiem słońca. Samotność, moją kołderką, w poranki jak dzisiaj.
Dobrze mi z nią.