(…)

Posted in Notki, Prezent on Luty 23, 2010 by Slime

Jednak pisanie kompletnie mnie rozstraja uświadamiająć rzeczy o jakich nie chce wiedzieć.
Moja egzystencja nie potrzebuje świadomości, nie chcę myśleć, nie chcę wiedzieć co czuje, nie są to rzeczy jakie miałyby jakiekolwiek znaczenie.
Kubek kawy w mojej dłoni jest kompletnie zimny. To dobrze, nie czuć zapachu orzechów. Zadowala mnie trwanie, suche gadki o polityce i wieczory wypełnione milczeniem, kiedy w niebieskim świetle telewizora mogę patrzeć na jej wystające spod grubego szlafroka nogi.

Wszystko już przeżyłem , czas stanąć i rozpłynąć się w brudnych ulicach tego miasta, rozbity na atomy mogę mieć szansę.

To jasne, nie jestem stąd, nie jestem z tego zatrutego milczeniem i szybkim seksem mrowiska. Nie przystaje tu, woła mnie to Miejsce gdzie łąka łączy się z lasem, gdzie w zimnych promieniach styczniowego słońca zapatrzony w szarość nieba mógłbym oparty o gruby pień sosny, myśleć o niczym….

Wyznanie miłości

Posted in Prezent on Luty 4, 2010 by Slime

Wszystko co mówię jest prawdą,
ale tylko tak długo,
jak czyje jej dłoń na policzku,

Już chwile później,
to same bezczelne kłamstwa.

Stagnacja

Posted in Wiersze Prozą on Styczeń 14, 2010 by Slime

Mam migrenę.

Popiłem trzy ibupromy kieliszkiem wina.

Kiedy stałem w kuchni patrząc przez okno na mokry chodnik i drzewo bez liści, przyszedł kot i powiedział, że chciałby coś zjeść. Powiedziałem, że 15 minut temu właśnie skończył jeść śniadanie i dałem mu plasterek szynki.

Przypomniał o kuwecie w łazience, z której zapomniałem rano wybrać jego siki i poprosił żebym zrobił to teraz.

Jej majtki leżały na dywaniku przed wanną.
Pokazałem je kotu i powiedziałem:

- ma okres.

(…)

Posted in Wiersze Prozą on Listopad 26, 2009 by Slime

To chwilowy stan uniesienia, minie tak jak wszystko, złe czy dobre. Pozostanie
pustka i smutek i znów staniesz na ziemi, pogodzony z losem, żałosny w swej
rezygnacji.

Ucisk w piersiach zniknie, będziesz chciał wziąć głębszy oddech i w tej samej
chwili, zdasz sobie sprawę, jak życie jest nudne bez niego…

Tak jest, tak było i tak będzie.
Zawsze

Miłość wirtualna

Posted in Wiersze Prozą on Grudzień 16, 2008 by Slime

Ty z pizdą wypełnioną Twoimi palcami i ja z chujem w pochwie mojej dłoni uniesieni własnymi oddechami spleceni w jedno ciało jedynie słowami padamy spoceni na łóżka rozdzielone dystansem który na te właśnie chwilę przestał istnieć… prosto w Twoje ucho szepczę…

- Kocham Cię

Po raz tysięczny…

Potrzeba kochania

Posted in Wiersze Prozą on Październik 24, 2008 by Slime

Usta kobiet palących maja swój smak,
a ich krocza spatynowane nikotyna,
są jak wino z dobrego rocznika.

Drobne zmarszczki wokół oczu
starannie zaklepane kremem odmładzającym
świadczą o niezaspokojonej potrzebie miłości
której próżno oczekują od mężów
esemesujących ukradkiem
do swoich o dwadzieścia lat młodszych koleżanek z bura.

Lejąca się wieczorami woda z kranów
zagłusza klikanie klawiatury
i wyrzuty sumienia panów z brzuszkiem
szukających miłości swojego życia…

Przerywnik muzyczny

Posted in Muza on Październik 9, 2008 by Slime

Przerywnik muzyczny z refrenem dedykowanym Lee

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.